Trasy rowerowe – Pejzaże z wiślanych zakoli – 18 lipca z pilotem

15 07 2010

Nasza pierwsza rekreacyjna propozycja to trasa obejmująca tereny na zachód od Krakowa, które znajdują się we wschodniej części Kotliny Oświęcimskiej.

Jeśli ktoś ma ochotę przejechać opisywaną przez nas trasę z pilotami FOCUS-a, może to zrobić w najbliższą niedzielę 18 lipca. Zbiórka w początkowym punkcie trasy o godz. 10. Warto też zajrzeć na stronę internetową i wpisać się na listę uczestników “Weekendów na rowerowo”.

Trasa 1. Przebieg: Brodła – Okleśna – Rozkochów – Babice – Mętków – Jankowice – Rozkochów – Okleśna – Alwernia – Brodła. Przybliżona długość: 44 km. Warianty dziecięce: 13 i 24 km. Trudność i charakter: trasa na całej długości bardzo łatwa, prowadząca malowniczymi, bocznymi drogami doliny Wisły, głownie o nawierzchni asfaltowej, ale także na kilku odcinkach gruntem bądź szutrem; jedyny trudny fragment – podjazd pod zamek Lipowiec w Babicach (można podprowadzić lub spiąć rowery na dole); poziom 1.
Zachodnie sąsiedztwo Krakowa kojarzone jest w sposób szczególny z niezwykle urokliwymi dolinkami jurajskimi – Będkowską, Kobylańską i Bolechowicką. Jednak dla osób szukających rowerowej rekreacji, która nie wiązałaby się z koniecznością częstych podjazdów, ale miała w sobie coś ze spokojnej, pełnej szerokich krajobrazów przechadzki, idealna jest Kotlina Oświęcimska w rejonie Alwernii. Ten niezwykle malowniczy obszar będący częścią dorzecza górnej Wisły uwodzi wieloma atrakcjami, z których najpiękniejszą są ruiny zamku Lipowiec w Babicach i zapierający dech w piersiach widok z zamkowej wieży; widoczne z niej Beskidy i leniwie płynąca w stronę Krakowa Wisła stanowią znakomitą puentę dla pięknego dnia. Do tego wspaniałe leśne dukty i starorzecza Wisły, na których spotkamy krzykliwe stada wodnego ptactwa, a także bobrowe żeremie. Jednym słowem – naturalność i piękno podane we wspaniałych okolicznościach!

Początek znajduje się na pięknym leśnym parkingu leżącym przy drodze wojewódzkiej nr 780 (będącej przedłużeniem ulicy Księcia Józefa w kierunku Liszek i Oświęcimia), około 3 km za Przeginią i 2 km przed Brodłami. Tam należy przekroczyć jezdnię i skierować się malowniczą drogą przez las w kierunku Kamienia i Okleśnej. Jedziemy przez około 2,5 km malowniczym duktem i docieramy na skrzyżowanie dróg (!!!), skąd dalej podążamy drogą na wprost do Podłęża. Musimy tutaj bardzo uważać, gdyż łatwo wybrać którąkolwiek z pozostałych dwóch dróg, co spowodowałoby zmianę trasy – w lewo udalibyśmy do Kamienia, w prawo do Mirowa. Czeka nas dalej niezwykle bogaty w szerokie krajobrazy etap; jedziemy widokową drogą trawersującą przez ponad 1 km opadające ku Wiśle zbocze. Widok płynącej dnem Kotliny Oświęcimskiej Wisły uzupełniany jest łagodnymi graniami Beskidu Małego i Beskidu Żywieckiego – z widokiem na samą Babią Górę. To sprawia, iż odcinek ten jest jednym z najpiękniejszych na całej trasie. Krótka jazda przez miejscowości stanowi niezwykły kontrast dla doświadczanego codziennie krajobrazu miasta, tym bardziej iż niedzielny rytm życia na wsi ma w sobie dodatkowy urok, do którego idealnie pasują słynne słowa Jana Kochanowskiego o “wsi spokojnej, wsi wesołej”.

Po wjechaniu do Podłęża cały czas jedziemy główną drogą, przecinając dwa skrzyżowania. Po przecięciu drugiego docieramy do “centrum” Okleśnej, mając po lewej stronie kościół. Cały czas jadąc za drogą, mijamy ślepe odbicie w lewo i dalej po wykonaniu skrętu o 90 stopni na południe po około 400 m przekraczamy tory nieczynnej linii kolejowej do Alwernii. Dalsza droga odbywa się w otoczeniu pięknych krajobrazów. Po przejechaniu przez Okleśną skierujemy się do Źródeł i Rozkochowa. Szeroko rozlane pola stanowić będą znakomite tło dla naszej przejażdżki, tym bardziej że w rejonie Alwernii zostaną one domknięte niewielkimi, ale niezwykle uroczymi wzniesieniami, dając urozmaicenie pokonywanej przestrzeni.

Docierając do pierwszych zabudowań Źródeł (po dłuższej jeździe wśród pól), przecinamy skrzyżowanie i (!!!) w miejscu, gdzie główna droga wydaje się skręcać w prawo (do centrum wsi), my kierujemy się wzdłuż wału – prosto. Warto wejść na wał, za którym znajduje się piękne starorzecze Wisły. Dalej znów szerokie krajobrazy. Aż do samego Rozkochowa jedziemy prosto. Tam – docierając do skrzyżowania w kształcie litery T – skręcamy w prawo, przejeżdżamy przez wieś i docierając do placyku z przystankiem autobusowym na środku, objeżdżamy go zgodnie ze znakami po prawej stronie i skręcamy w lewo. Od tego miejsca droga przetnie spory kompleks leśny, dający miłą ochronę w przypadku słonecznej pogody. Ostatni etap, już po wyjechaniu z lasu, jest szczególnie malowniczy. Naszym oczom ukaże się ulokowany wyniośle na wzniesieniu zamek Lipowiec w Babicach. Sama trasa wciąż pozostanie płaska – aż do podejścia pod zamek.

Na ostatnim etapie przed zamkiem, jeśli chce się pojechać trasą przyjemniejszą, trzeba szczególnie uważać. Można bowiem po dotarciu do głównej drogi nr 781 skierować się do głównego skrzyżowania w Babicach, a następnie skręcić w lewo (droga nr 780) i przy szkole w prawo. Jest to jednak opcja mniej przyjemna z uwagi na jeżdżące samochody.

Po przejechaniu lasu za Rozkochowem mijamy miejscowość Włosień i jadąc cały czas za główną drogą, docieramy do drogi nr 781. Przecinamy ją i jedziemy boczną drogą. Docieramy do skrzyżowania, na którym skręcamy w lewo i po zaledwie 150 m (na wysokości kończących się domów) w prawo. Ten punkt (nazwijmy go P) zapamiętajmy, gdyż będziemy musieli do niego wrócić w drodze powrotnej. Następnie przejeżdżamy około 700 m i spośród trzech możliwości – dwie w lewo i jedna w prawo, (!!!) wybieramy tę łagodniejszą w lewo – o 90 stopni. Czeka nas ostatni fragment; po 300 m skręcamy w prawo i docieramy do skrzyżowania z drogą wojewódzką. Po jej przekroczeniu mijamy szkołę i wyprowadzamy rowery na ostatnie podejście pod górę. Jest ono naprawdę strome, stąd też warto przypiąć rowery na dole do ogrodzenia i wejść do zamku, zabierając ze sobą jedynie bagaże (plecaki bądź sakwy). Czekające na nas atrakcje wynagrodzą nam jednak trud. Zamek stanowi tzw. trwałą ruinę, której mury w przeważającej części są w bardzo dobrym stanie, do tego związane są z nimi ciekawe historie. Wystarczy wspomnieć, że to właśnie tutaj biskup Jan Muskata chronił się przed Władysławem Łokietkiem w czasie jego konfliktu z przyszłym polskim królem.

Zanim na dobre wyruszymy w drogę powrotną, zjeżdżając ze wzgórza zamkowego z całą pewnością należy odbić przed szkołą w prawo do znajdującego się u podnóża zamku skansenu prezentującego tradycyjną kulturę ludową Krakowiaków Zachodnich. Na obszarze niemal pięciu hektarów rozmieszczono obiekty stanowiące ciekawe przykłady zabudowy nadwiślańskiej wsi: zagrody chłopskie, budynki przemysłu wiejskiego oraz trzy kompleksy: sakralny, małomiasteczkowy i dworski.

Droga powrotna będzie nie mniej urokliwa niż etap od miejsca startu do Babic. Wracamy do skrzyżowania z drogą 780 obok szkoły i dalej do punktu P (od skrzyżowania przy szkole prosto, następnie w lewo, a po 300 metrach w prawo o 90 stopni – a nie o 120 (!!!). Z punktu P pojedziemy piękną drogą prowadzącą wśród pól, a następnie przez las w kierunku Mętkowa. Po niemal 4 km skręcamy w pierwszą asfaltową drogę w lewo. Miejsce jest bardzo charakterystyczne, gdyż po zjechaniu z drogi głównej po prawej stronie mamy las, a po lewej domy. Jedziemy około 600 m, po czym kontynuując jazdę wzdłuż lasu, skręcamy w prawo, a po dotarciu do przystanku autobusowego – w lewo. Od tego momentu rozpoczyna się piękna, niemal 5-kilometrowa jazda drogą szutrową przez tereny bezpośrednio przylegające do Wisły. O tyle łatwa w orientacji, iż prowadząca aż do Jankowic fragmentem niebieskiego szlaku rowerowego. Warto jednak na tym odcinku mieć oczy otwarte – w kilku miejscach, gdzie droga ociera się o podmokłe tereny, odnaleźć można miejsca żerowania bobrów; z wody sterczą obgryzione kikuty drzew wyglądające jak wielkie zastrugane ołówki, a pomiędzy nimi można odnaleźć bobrowe żeremie. Po dotarciu do głównej drogi w Jankowicach kontynuujmy dalszą jazdę niebieskim szlakiem (na głównej drodze w lewo i zaraz w prawo), po czym po około 600 m docieramy do skrzyżowania gruntowej drogi w kształcie litery T. Szlak skręca w lewo, a my w prawo. Jadąc cały czas główną gruntową drogą, docieramy za nieco ponad kilometr do asfaltu, po czym skręcamy w lewo. Jedziemy asfaltem, a następnie drogą kamienistą aż do miejsca, gdzie wyraźnie będziemy wjeżdżać na teren zakładu wydobywającego piasek ze starorzecza Wisły; tam – tuż przed wjazdem na groblę – musimy skręcić w prawo, jadąc wzdłuż brzegu rozlewiska. W tym momencie znajdziemy się w rejonie, gdzie odnajdziemy liczne skupiska ptactwa wodnego. Nad samym brzegiem akwenu znajduje się ławeczka ze stolikiem, stąd też jest to idealne miejsce do odpoczynku. Jeśli w sakwie lub plecaku znajdzie się lornetka, będzie można podziwiać krążące nad starorzeczem ptaki. Jest to doprawdy piękne doświadczenie, gdyż ptasi krzyk wypełnia całą przestrzeń i rozchodzi się szeroko nad akwenem.

Po odpoczynku udajemy się w dalszą drogę. Jedziemy dalej wzdłuż brzegu, a po dotarciu do końca rozlewiska skręcamy na północ – w lewo. Przy czym trzeba uważać, aby nie skręcić za wcześnie na wchodzący kilkaset metrów w wodę cypel. Trzeba się będzie wtedy wracać. Drogą gruntową jedziemy cały czas na północ (z jednym małym zygzakiem do wykonania w prawo i znów w lewo), przekroczymy stary wał przeciwpowodziowy i dotrzemy do drogi asfaltowej. Tam skręcamy w prawo i dalej za drogą asfaltową jedziemy łukiem w lewo i docieramy do skrzyżowania w kształcie litery T, gdzie byliśmy już tego dnia. Tym razem wjeżdżamy na nie od innej strony. Prosto pojechalibyśmy do Babic, a wybierając drogę w prawo, udamy się do Okleśnej. Jedziemy zatem długą, prostą drogą wśród pól i w miejscu, gdzie znajduje się kolejne starorzecze schowane za byłym wałem przeciwpowodziowym, docieramy do kilku domów leżących na skraju miejscowości Źródła. Przecinamy skrzyżowanie i dalej w kierunku Okleśnej jedziemy drogą asfaltową wśród pól. Przed Okleśną ponownie przekraczamy tory nieczynnej linii kolejowej, a następnie wjeżdżamy do wsi. Z głównego skrzyżowania Okleśnej jedziemy jednak inną trasą – a skoro nie wracamy po swoich śladach, trzeba uważać. Skręcamy w lewo, mijamy kapliczkę, kamień papieski i jedziemy żółtym szlakiem rowerowym. Droga wiedzie bardzo malowniczo przez las. Po kilkunastu minutach docieramy do skrzyżowania dróg asfaltowych tworzących odwróconą literę T – tam skręcamy w lewo. Po chwili miniemy niezwykle urokliwe miejsce, wręcz wymarzone do niedzielnego odpoczynku – otoczony gęstą zielenią lasu i “wyściełany” na głównej plaży piaskiem zalew Skowronek. Miniemy go i skręcimy w prawo, w asfaltową uliczkę o miło brzmiącej nazwie Relaks. Na drodze tej – jadąc cały czas prosto (za główną linią drogi nie odbijając nigdzie w bok) – po kilku minutach miniemy skrzyżowanie z odbiciem w lewo na Bodła (my cały czas prosto!) i dotrzemy do miejsca, gdzie asfaltowy trakt będzie skręcał w lewo. Niezmiennie jedziemy prosto, wjeżdżając po chwili z drogi asfaltowej na gruntową. Na odcinku kilkuset metrów mijamy domy i wjeżdżamy w las. Po około 300 metrach dotrzemy do skrzyżowania na drodze gruntowej. Jest to miejsce, z którego dzieli nas od parkingu zaledwie 300 metrów. Droga poprzeczna, do której docieramy, to ta, którą jechaliśmy na samym początku naszej trasy. Skręcamy zatem w lewo i po chwili, przekraczając drogę nr 780, wyjedziemy na miejsce startu.

Dla dzieci

Z myślą o udziale w wyprawie dzieci proponujemy do rozważenia dwa dodatkowe warianty przejazdu. Ich wytyczenie wynika z faktu, że w trakcie pokonywania całej trasy zatacza ona dwie małe pętle. Pierwsza propozycja to 13-kilometrowa przejażdżka z parkingu leśnego przy drodze nr 780 i dojazd do Okleśnej, a następnie powrót przez zalew Skowronek i Brodła na miejsce startu. Druga propozycja to 24-kilometrowa pętla zaczynająca się w Rozkochowie i prowadząca na zamek w Babicach, a następnie powracająca do Rozkochowa przez Mętków i Jankowice wokół wiślanych starorzeczy.

Koncepcja trasy, tekst i mapa: Klub Podróży FOCUS (www.focus-podroze.pl).

Więcej: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8142254,Trasy_rowerowe___czesc_1__Pejzaze_z_wislanych_zakoli.html


Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>