Nowa Rada Gminy Czernichów

2 04 2015
Radni Rady Gminy Czernichów i wójt kadencji 2014-2018. Od lewej: Wojciech Mateusz Szymula, Agnieszka Jolanta Panek  Szymon Łytek (wójt), Józef Suchanik, Bartłomiej Feluś, Marian Zdzisław Paszcza, Robert Piotr Jaros, Iwona Agata Fic, Jacek  Podgórski, Joanna Stanisława Wrońska, Marian Dudek, Bożena Anna Dudek, Marcin Władysław Nowak, Katarzyna Zabagło, Zbigniew Maciej Kędzierski, Konrad Świadek.

Radni Rady Gminy Czernichów i wójt kadencji 2014-2018. Od lewej: Wojciech Mateusz Szymula, Agnieszka Jolanta Panek, Szymon Łytek (wójt), Józef Suchanik, Bartłomiej Feluś, Marian Zdzisław Paszcza, Robert Piotr Jaros, Iwona Agata Fic, Jacek Podgórski, Joanna Stanisława Wrońska, Marian Dudek, Bożena Anna Dudek, Marcin Władysław Nowak, Katarzyna Zabagło, Zbigniew Maciej Kędzierski, Konrad Świadek.

Radny Marian Dudek

Komitet wyborczy: KWW Przyszłość Gminy Czernichów.

Od  urodzenia  mieszka  w  gminie  Czernichów.  Jak powiedział,  ma  dwie  miłości  w  życiu.  Pierwsza  to wspaniała rodzina, a druga to praca na rzecz lokalnego społeczeństwa. O sobie mówi, że jest stanowczy, ale zawsze otwarty na argumenty drugiej strony. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych, choć czasem na ich realizację trzeba poczekać. Zawodowo związany jest ze szkolnictwem w gminie Czernichów.

Jestem członkiem komisji… Dlaczego?
Jest przewodniczącym  Komisji Budżetu i Finansów, członkiem Komisji Edukacji i Spraw Społecznych, Komisji Rewizyjnej oraz Inwestycji i Rozwoju. Jestem członkiem kilku komisji, w tym przewodniczącym Komisji Budżetu i Finansów. Zgłosiłem się do pracy w nich z  prozaicznego  powodu.  Mianowicie przez poprzednie lata jako radny uczestniczyłem w pracach tych komisji, czy to jako członek, czy zwykły radny nie należący do danej komisji. Znam problemy i myślę, że mój osobisty wkład w pracę w komisjach będzie dla całej rady znaczący.

Najważniejszą  rzeczą,  jaką  każdy  radny powinien wiedzieć, bez względu na przekonania, partię, czy komitet, z którego  startuje,  jest  działanie  dla  dobra gminy, bycie pomocą dla każdego wójta, starosty czy prezydenta miasta w podejmowaniu  decyzji  i  doradzaniu.  Nie chodzi o to, aby nie mieć swojego zdania, ale o to, aby każda sprawa i wnioski były konstruktywne i służyły rozwojowi. Pamiętając, że radny działa na rzecz całej gminy, najważniejsze dla mnie będzie…

Nie ma w gminie spraw ważnych i mniej ważnych.  Będę  się  zajmował  tym  co w  danym  momencie  jest  ważne,  ale też  zwracał  uwagę,  jak  to  w  przyszłości  wpłynie  na  funkcjonowanie  gminy. Zbliża się ostatni okres, kiedy Polska dostanie największe dofinansowanie środków z Unii Europejskiej. Będę zabiegał o to, aby gmina jak najwięcej z nich skorzystała.  Moim  konikiem  nadal  będzie poprawa  jakości  dróg  gminnych  i  powiatowych oraz kanalizacja i wodociągi.

 

Kontakt dla mieszkańców: 505 457 336; 12 280 23 39; mmarian5777(na)wp.pl

Radny Marian Zdzisław Paszcza Czytaj dalej »



Dzień Seniora w Wołowicach

30 01 2014

dzien_seniora_babci_dziadka_w_wolowicach_2014Tradycją Wołowic stały się już wspólne spotkania Babć i Dziadków na Dniu Seniora w Gminnym Ośrodku Kultury…

Tak było i w tym roku. I chociaż pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu, nasi kochani Seniorzy bardzo licznie przybyli do GOK-u, by w otoczeniu swoich wnuków, a nawet i prawnuków radośnie spędzić swoje święto.

Wszystkich zebranych gości powitała pani dyrektor Zespołu Placówek w Wołowicach – Stanisława Kapusta. Złożyła Seniorom serdeczne życzenia, wszystkiego co najpiękniejsze oraz długich lat w zdrowiu i pomyślności. W spotkaniu wziął udział Wójt Gminy Czernichów – pan Szymon Łytek oraz radny z Wołowic – pan Marian Paszcza.

Więcej na stronie Gminy Czernichów: http://www.gmina.czernichow.pl/index.php/component/content/article/48-aktualnosci-serwisu-informacyjnego/wiadomosci-serwisu-informacyjnego-rok-2014/766-dzien-seniora-w-wolowicach



Nie chcą komornika

2 09 2013

osp_wplowice_nowy_woz_strazackiWOŁOWICE. Straż pożarna jeździ niespłaconym wozem. Pieniędzy nie ma ani OSP, ani gmina. Liczą, że wojewoda przywróci promesę.

W jesieni 2012 r. jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołowicach (gm. Czernichów) zakupiła nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Kosztował 700 tys. zł. Część pieniędzy straż otrzymała od gminy, część z Zarządu Głównego Związku OSP RP.

Brakujące 190 tys. zł miało pochodzić z budżetu państwa, z funduszy przyznawanych poprzez wojewodę małopolskiego z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

– W listopadzie zeszłego roku otrzymaliśmy promesę na tę kwotę, co w praktyce jest równoznaczne z przyznaniem pieniędzy i przyzwoleniem na rozpoczęcie procedury zakupu wozu – tłumaczy Szymon Łytek, wójt gminy. Tymczasem okazało się, że służby wojewody dopatrzyły się uchybień w złożonym wniosku. Gmina je uzupełniła, ale wojewoda ponownie miał wątpliwości i 20 grudnia odmówił przyznania dotacji. Wtedy auto już prawie tydzień stało w garażu wołowickiej straży i od tego czasu wyjeżdża do akcji.

– Specjalnie dla tego samochodu sami zbudowaliśmy garaż, bo istniejące są za małe – mówią: Sebastian Bębenek, Nikoletta Chytkowska, Krzysztof Lelek, Janusz Musiał. Przyszli oni na sesję Rady Gminy, aby u władz szukać pomocy.

Firma, w której zakupiono wóz, upomina się o zapłatę 190 tys. zł. Marian Paszcza, prezes straży zaznacza, że nie można dopuścić do pojawienia się w jednostce komornika.

Więcej w Dzienniku Polskim 02.09.2013 – http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1286726-nie-chca-komornika.html



Pies Ciapek pomógł uratować swojego pana

19 07 2013

piesek_ciapekWOŁOWICE. Przez dwa dni Stanisław Bylica był uważany za zaginionego. Wyszedł z domu o godz. 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Poszedł na spacer z psem. Wczorajszej nocy strażacy znaleźli mężczyznę na plantacji kukurydzy. Był wyczerpany, ale żywy. Trafił do szpitala.

78-letni mężczyzna mieszka z żoną w Wołowicach. Są bezdzietni. W Skawinie mają rodzinę, która interesuje się ich losem i odwiedza. Po zaginięciu starszego mężczyzny uruchomili wszystkie służby. W poniedziałek zaczęły się poszukiwania policyjne i strażackie. Wioskę obiegła informacja, że pan Stanisław, który ma problemy z pamięcią wyszedł z łaciatym kundelkiem Ciapkiem i zaginął.

Więcej w Dzienniku Polskim – 18.07.2013: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1281764-pies-ciapek-pomogl-uratowac-swojego-pana.html



Wał w Kłokoczynie jednak do remontu

25 03 2011

Znalazły się pieniądze na odbudowę zdewastowanego wału w Kłokoczynie (gmina Czernichów). Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych otrzymał na ten cel z budżetu państwa cztery miliony złotych. W najbliższych tygodniach ruszą prace.

Maj 2010. Spiętrzona Wisła dewastuje wał. Mieszkańcy okolicy zostają ewakuowani ze swoich domów. Przy wale trwa heroiczna walka. Ludność cywilna, urzędnicy i strażacy zatykają wyrwę. Po 40 godzinach i 55 tysiącach zużytych worków z piaskiem wszyscy oddychają z ulgą.

Nie na długo. Po kilku miesiącach po powodzi temat powraca. -Wal zabezpieczony jest jedynie prowizorycznie i może nie wytrzymać wiosennych podtopów – zauważa Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego.

Mijają kolejne miesiące, a pieniędzy na remont wciąż brak. Samorządowcy podnoszą alarm: – żyjemy w ciągłym strachu przed powodzią. Rozpoczynają starania o odbudowę wału i linii brzegowej. Sprawę opisujemy w „Gazecie Krakowskiej”. – Dziś wiemy już, że dzięki naszej walce, ale też zainteresowaniu mediów wał zostanie w końcu wyremontowany – cieszy się Szymon Łytek, wójt Czernichowa. Cztery miliony złotych, które są potrzebne na remont wału, Małopolski Zarząd Melioracji uzyskał z budżetu państwa. Wciąż niepewny jest natomiast los administrowanej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej linii brzegowej. Ta również została zdewastowana podczas zeszłorocznej powodzi. Na jej odbudowę potrzeba 18 milionów złotych. Wójt jest jednak dobrej myśli. – Skoro ruszyła sprawa wałów, reszta też musi się udać – rzuca optymistycznie.

Maria Mazurek

więcej w Gazecie Krakowskiej – czwartek 24.03.2011

Źródło: Przegląd prasy w Serwisie Internetowym Gminy Czernichów



W ekstremalnych sytuacjach jestem jak Robocop

15 01 2011
Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowegow krakowskim starostwie Fot. Barbara CirytMarian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowegow krakowskim starostwie Fot. Barbara Ciryt

Rozmowa z MARIANEM PASZCZĄ, dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Krakowie o szadzi, wodzie, dzikich zwierzach i wzywaniu pomocy.

Czego się Pan boi?

Jeśli chodzi o obawy, to nie ma stabilizacji. Czasem martwię się o swoje zdrowie, to znowu o rodzinę, dzieci. – A jako szef wydziału bezpieczeństwa? Zawsze jest obawa, że jakieś wydarzenie rozrośnie się do wielkich…

Więcej w Dzienniku Polskim – sobota 15.01.2011



Strach żyć przy uszkodzonym wale

10 01 2011

Brzeg Wisły w Kłokoczynie jest zdewastowany. Woda szuka ujść, podchodzi pod wał, stwarza zagrożenie Fot. Barbara Ciryt

KŁOKOCZYN. Po ubiegłorocznych powodziach Wisła zmieniła koryto. Teraz dewastuje teren międzywala. Ludzie boją się, że po odwilży woda może zalać ich wioski.
Uszkodzony podczas ubiegłorocznych powodzi wał Wiślany w Kłokoczynie, w przysiółku Machaczki (gm. Czernichów) spędza sen z oczu mieszkańcom. Został tylko prowizorycznie zabezpieczony, a ostatnie roztopy budzą niepokój, czy konstrukcja wytrzyma. Sołtys Jacek Rakoczy pisze pisma, prosi o zabezpieczenie terenu.

– Wisła w tym miejscu zmieniła koryto. Brzegi są uszkodzone, obszar między rzeką, a wałem jest zrujnowany. Woda niemal ociera się o wał. Sytuacja jest niebezpieczna – przyznaje Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie.

W maju ubiegłego roku w tym miejscu rozgrywała się dramatyczna walka o utrzymanie wału. Setki ludzi: mieszkańcy, strażacy, urzędnicy, wojsko – wszyscy walczyli, by Wisła nie zalała Kłokoczyna i Rusocic. Był ogłoszony alarm, w nocy zaczęła się ewakuacja ludzi. A na wałach nie ustawała praca. Wielkim wysiłkiem zostały obronione i to dwukrotnie. Wyrwę, którą zrobiła woda zatkano 55 tysiącami worków z piaskiem.

Wójt Czernichowa Szymon Łytek, który był tam nieustannie zaznacza, że jedyne, co zarządcy wału zrobili to umocnili nieco podstawę w miejscu wyrwy. – Wprawdzie po majowej powodzi wysypano tam tysiące ton gruzu, ale to kropla w morzu potrzeb. Woda znów się wdziera i podmywa wał kilka metrów dalej. Widzieliśmy to już podczas powodzi sierpniowo-wrześniowej – przypomina wójt.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 10.01.2011: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1105978-strach-zyc-przy-uszkodzonym-wale.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Czy sołtys powinien być także radnym?

19 09 2010

SAMORZĄD. Tylko w gminie Czernichów samorządowcy nie łączą obu tych funkcji.

… Pełnienie funkcji w samorządzie traktowane też bywa głównie jako źródło dochodu. W niektórych gminach dieta radnego i sołtysa może sięgać ponad 2 tys. zł. I tak w gminie Zielonki sołtysi, w zależności od liczby mieszkańców w danej miejscowości – otrzymują dietę od 550 do 900 zł, w gminie Liszki od 600-800 zł, ale już np. w Iwanowicach, Kocmyrzowie-Luborzycy, Słomnikach, Michałowicach, Sułoszowej, Świątnikach Górnych, Wielkiej Wsi – od 200 do ponad 300 zł. …

… Problemu z łączeniem obu funkcji nie ma w gminie Czernichów, jak w żadnej innej w powiecie krakowskim. – U nas żaden sołtys nie jest radnym i myślę, że to dobry układ – mówi Szymon Łytek, wójt gminy, gdzie sołtysi są dobrze zorientowani w sprawach gminy, ponieważ uczestniczą w każdej sesji. Taki wymóg jest też m.in. w gminach Jerzmanowice-Przeginia, Mogilany, Sułoszowa, Świątniki Górne, Zielonki. Nie ma go np. w gminach Skała i Skawina, gdzie w obradach uczestniczą pojedynczy sołtysi czy przewodniczący osiedli. …

Więcej w Dzienniku Polskim – sobota 18.09.2010

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1062989-czy-soltys-powinien-byc-takze-radnym.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Prognoza – sygnał od wojewody – sms – akcja

4 09 2010

ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE. W tym roku nikt nie miał czasu, by wymyślać scenariusze zagrożeń i działania służb ratowniczych. Pogoda sama zaprogramowała ćwiczenia.

– Nie przyjmuję do wiadomości, by znów w najbliższych dniach miało padać. Choć nie da się ukryć, że już od stycznia praca wielu osób skupia się wokół prognoz pogody – mówi Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie. Te prognozy dla powiatu krakowskiego nie są łaskawe już od stycznia. Zaczęło się od awarii energetycznej i silnych mrozów. Później przyszła powódź. Intensywne opady deszczu powróciły kilka dni temu. Sprawdziliśmy jak w tego typu sytuacjach wygląda proces komunikowania w powiecie krakowskim.

Więcej w Dzienniku Polskim – sobota 04.09.2010 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1057394-prognoza-sygnal-od-wojewody-sms-akcja.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Od wójta Paszczy do wójta Łytka

7 06 2010

SAMORZĄD. Inwestowali w straże, współpracowali z mieszkańcami, a z “małej wojny” wyszli mocniejsi, czyli 20 lat w gminie Czernichów. W czym dzisiaj są liderami?

Była ręczna centrala telefoniczna, urzędnicy biegali z papierami od budynku do budynku, a śmieci z gospodarstw trafiały na kilkaset dzikich wysypisk – tak wyglądała jeszcze 20 lat temu gmina Czernichów. Dziś jest regionem, w którym rozwija się budownictwo mieszkaniowe, modernizowane są drogi, a także powstaje oferta turystyczna.

Marian Paszcza, który był pierwszym wójtem gminy Czernichów, podkreśla, że ustawa o samorządzie uchwalona w 1990 roku dała mieszkańcom możliwość wzięcia odpowiedzialności za to, co czeka gminę. – Wcześniej rządził nią naczelnik będący przedstawicielem państwa, a Zarząd i Rada Gminy była najczęściej wybierana z klucza – przypomina. Przyznaje, że pierwsze miesiące rządów w gminie Czernichów były dramatyczne. Pieniędzy brakowało na wszystko, a potrzeby i oczekiwania mieszkańców były ogromne. Gmina pozostawała w tyle za sąsiednimi samorządami, m.in. pod względem infrastruktury. Wodociągi działały, od czasu do czasu, jedynie w dwóch miejscowościach. Czytaj dalej »