Ratujcie przed wodą!

11 07 2013

piekary_po_powodzi_w_2010_rokuPIEKARY. Suchy zbiornik mógłby zabezpieczyć wieś. Gmina szykuje dokumenty, ale zarządca rzeki daje sobie czas na budowę do 2022 roku.

Nie ma szans na szybką budowę zbiornika, który ochroniłby kilkadziesiąt domów przed podtopieniami.

Niektórzy boją się kolejnych powodzi, a inni mówią, że przez opieszałość “zaleje ich krew”. Piekary są przykładem wioski, w której mieszkańcy mają na podwórkach rozlewiska, a po większej ulewie woda wchodzi do domów. Tworzą się też jeziora na skrzyżowaniu dróg powiatowych.

Władze gminy starają się ten problem rozwiązać. Proponują budowę suchego zbiornika, którzy przyjmowałby nadmiar wody. Zaczęły przygotowywać dokumenty dla tej inwestycji, wyręczając w tym Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. – Do budowy zbiornika potrzebne są stosunkowo niewielkie pieniądze. Oszacowaliśmy koszt jego budowy na 2 mln zł – mówi Paweł Lipowczan, wicewójt gminy Liszki.

Więcej w Dzienniku Polskim – wtorek 10 lipca 2013: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1280835-ratujcie-przed-woda.html

Fragmenty innych artykułów dotyczących Piekar:

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1280430-bol-katowanych-koily-tynieckie-modlitwy.html

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1280021-pamiec-i-tance-krzepily-serca.html



Będzie koncepcja przeciw powodzi, będą też pieniądze

16 05 2013

jeziorzany_powodz_2010_strachaBEZPIECZEŃSTWO POWODZIOWE. W przyszłym roku w jesieni będzie wiadomo, co należy zrobić, żeby w całej aglomeracji krakowskiej rzeki nie wylewały i nie zatapiały domów i pól.

– Opracowanie, które przygotuje firma wyłoniona niebawem z przetargu, obejmie wszystkie zlewnie dopływów Wisły, przepływających przez całą aglomerację krakowską – mówi Józef Krzyworzeka, starosta krakowski.

Powiat jest jednym z inicjatorów stworzenia takiego dokumentu, powstającego w ramach rządowego programu ochrony górnej Wisły, koordynowanego przez wojewodę małopolskiego. Ma on zostać zrealizowany do roku 2030.

Pierwsze opracowanie powstało zanim rząd uchwalił ten program, zaraz po powodzi sprzed trzech lat, z udziałem finansowym powiatu, gmin Czernichów i Liszki oraz Małopolskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. – Ta koncepcja rozwiązań na małych potokach przepływających przez nasze gminy, została ujęta w programie ochrony górnej Wisły – informuje Szymon Łytek, wójt gminy Czernichów, gdzie opracowaniem objęto potoki Rudno i Stracha, a w gminie Liszki potok Sanka. Obie gminy najbardziej zainteresowana są zabezpieczeniem Wisły, niejednokrotnie zagrażającej przerwaniem wałów. – Wojewoda zapowiedział, że inwestycje na wałach będą realizowane po zabezpieczeniu przeciwpowodziowym wszystkich dopływów – dodaje wójt Łytek. Samorządy mogły przygotować taką koncepcję, bo potoki płyną na krótkich odcinkach w granicach gmin. Jednak potrafią dotkliwie wylać, np. w 2010 r. niewielki potok Stracha zalał Jeziorzany. Mieszkańcy wtedy obawiali się przerwania wiślanych wałów, a zagrożenie przyszło z niepozornego potoku.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim 15.05.2013: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1273861-bedzie-koncepcja-przeciw-powodzi-beda-tez-pieniadze.html



Styczniowe wydanie Orki

3 02 2012

W tym numerze:

Anioły i Smerfy w szopce czyli VI Gminny Przegląd Przedstawień Bożonarodzeniowych zakończony,

250 pocztówek do przyjaciela,

paragrafy za bezmyślność

i 5 Zdrowetek.

Brzmi dziwnie?

Tym bardziej przeczytaj numer od deski do deski.



Wał w Kłokoczynie jednak do remontu

25 03 2011

Znalazły się pieniądze na odbudowę zdewastowanego wału w Kłokoczynie (gmina Czernichów). Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych otrzymał na ten cel z budżetu państwa cztery miliony złotych. W najbliższych tygodniach ruszą prace.

Maj 2010. Spiętrzona Wisła dewastuje wał. Mieszkańcy okolicy zostają ewakuowani ze swoich domów. Przy wale trwa heroiczna walka. Ludność cywilna, urzędnicy i strażacy zatykają wyrwę. Po 40 godzinach i 55 tysiącach zużytych worków z piaskiem wszyscy oddychają z ulgą.

Nie na długo. Po kilku miesiącach po powodzi temat powraca. -Wal zabezpieczony jest jedynie prowizorycznie i może nie wytrzymać wiosennych podtopów – zauważa Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego.

Mijają kolejne miesiące, a pieniędzy na remont wciąż brak. Samorządowcy podnoszą alarm: – żyjemy w ciągłym strachu przed powodzią. Rozpoczynają starania o odbudowę wału i linii brzegowej. Sprawę opisujemy w „Gazecie Krakowskiej”. – Dziś wiemy już, że dzięki naszej walce, ale też zainteresowaniu mediów wał zostanie w końcu wyremontowany – cieszy się Szymon Łytek, wójt Czernichowa. Cztery miliony złotych, które są potrzebne na remont wału, Małopolski Zarząd Melioracji uzyskał z budżetu państwa. Wciąż niepewny jest natomiast los administrowanej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej linii brzegowej. Ta również została zdewastowana podczas zeszłorocznej powodzi. Na jej odbudowę potrzeba 18 milionów złotych. Wójt jest jednak dobrej myśli. – Skoro ruszyła sprawa wałów, reszta też musi się udać – rzuca optymistycznie.

Maria Mazurek

więcej w Gazecie Krakowskiej – czwartek 24.03.2011

Źródło: Przegląd prasy w Serwisie Internetowym Gminy Czernichów



Orka – styczeń 2011

2 02 2011

W numerze m.in.:

Za swą pracę i poświęcenie dwaj radni i skarbnik gminy otrzymali od Prezydenta RP odznaczenia,

Budżet na rok 2011 przyjęty,

Takich choinek i bombek nie ma nikt na świecie,

Strach żyć przy wałach,

Wspólne ćwiczenia strażaków z Czernichowa i Krakowa.

Źródło: Strona Gminy Czernichów – środa 02.02.2011



W ekstremalnych sytuacjach jestem jak Robocop

15 01 2011
Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowegow krakowskim starostwie Fot. Barbara CirytMarian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowegow krakowskim starostwie Fot. Barbara Ciryt

Rozmowa z MARIANEM PASZCZĄ, dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Krakowie o szadzi, wodzie, dzikich zwierzach i wzywaniu pomocy.

Czego się Pan boi?

Jeśli chodzi o obawy, to nie ma stabilizacji. Czasem martwię się o swoje zdrowie, to znowu o rodzinę, dzieci. – A jako szef wydziału bezpieczeństwa? Zawsze jest obawa, że jakieś wydarzenie rozrośnie się do wielkich…

Więcej w Dzienniku Polskim – sobota 15.01.2011



Strach żyć przy uszkodzonym wale

10 01 2011

Brzeg Wisły w Kłokoczynie jest zdewastowany. Woda szuka ujść, podchodzi pod wał, stwarza zagrożenie Fot. Barbara Ciryt

KŁOKOCZYN. Po ubiegłorocznych powodziach Wisła zmieniła koryto. Teraz dewastuje teren międzywala. Ludzie boją się, że po odwilży woda może zalać ich wioski.
Uszkodzony podczas ubiegłorocznych powodzi wał Wiślany w Kłokoczynie, w przysiółku Machaczki (gm. Czernichów) spędza sen z oczu mieszkańcom. Został tylko prowizorycznie zabezpieczony, a ostatnie roztopy budzą niepokój, czy konstrukcja wytrzyma. Sołtys Jacek Rakoczy pisze pisma, prosi o zabezpieczenie terenu.

– Wisła w tym miejscu zmieniła koryto. Brzegi są uszkodzone, obszar między rzeką, a wałem jest zrujnowany. Woda niemal ociera się o wał. Sytuacja jest niebezpieczna – przyznaje Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie.

W maju ubiegłego roku w tym miejscu rozgrywała się dramatyczna walka o utrzymanie wału. Setki ludzi: mieszkańcy, strażacy, urzędnicy, wojsko – wszyscy walczyli, by Wisła nie zalała Kłokoczyna i Rusocic. Był ogłoszony alarm, w nocy zaczęła się ewakuacja ludzi. A na wałach nie ustawała praca. Wielkim wysiłkiem zostały obronione i to dwukrotnie. Wyrwę, którą zrobiła woda zatkano 55 tysiącami worków z piaskiem.

Wójt Czernichowa Szymon Łytek, który był tam nieustannie zaznacza, że jedyne, co zarządcy wału zrobili to umocnili nieco podstawę w miejscu wyrwy. – Wprawdzie po majowej powodzi wysypano tam tysiące ton gruzu, ale to kropla w morzu potrzeb. Woda znów się wdziera i podmywa wał kilka metrów dalej. Widzieliśmy to już podczas powodzi sierpniowo-wrześniowej – przypomina wójt.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 10.01.2011: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1105978-strach-zyc-przy-uszkodzonym-wale.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Prognoza – sygnał od wojewody – sms – akcja

4 09 2010

ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE. W tym roku nikt nie miał czasu, by wymyślać scenariusze zagrożeń i działania służb ratowniczych. Pogoda sama zaprogramowała ćwiczenia.

– Nie przyjmuję do wiadomości, by znów w najbliższych dniach miało padać. Choć nie da się ukryć, że już od stycznia praca wielu osób skupia się wokół prognoz pogody – mówi Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie. Te prognozy dla powiatu krakowskiego nie są łaskawe już od stycznia. Zaczęło się od awarii energetycznej i silnych mrozów. Później przyszła powódź. Intensywne opady deszczu powróciły kilka dni temu. Sprawdziliśmy jak w tego typu sytuacjach wygląda proces komunikowania w powiecie krakowskim.

Więcej w Dzienniku Polskim – sobota 04.09.2010 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1057394-prognoza-sygnal-od-wojewody-sms-akcja.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Wisła groźna w Czernichowie

3 09 2010

PODTOPIENIA. Woda jeszcze wysoka – wstrzymano przeprawy promowe. Dziś decyzja o budowie rowów w Wawrzeńczycach-Kolonii.

Dwie istniejące w powiecie krakowskim przeprawy promowe zostały zamknięte: z Jeziorzan (gm. Liszki) do Kopanki (gm. Skawina) oraz z Czernichowa do Brzeźnicy.

– Na razie nie mogę określić terminu, kiedy przeprawy zostaną przywrócone, bo zależy to od poziomu Wisły. Po opadnięciu wody ocenimy, w jakim stanie są brzegi. Jeśli nie będą uszkodzone, to na początku przyszłego tygodnia promy powinny już pływać – zapowiada Andrzej Pałach, dyrektor Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego w Krakowie. Uważa jednak, że – przy coraz częściej nawiedzających nas ulewach – najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa mostu na Wiśle.

Z tego samego powodu rozlewiska powstają też w przysiółku Pasieka w Czernichowie. Wczoraj po południu, woda spływająca z lasu i Czernichowa zaczęła podchodzić pod domy. Jak powiedział nam Krzysztof Sury, zajmujący się w gminie sprawami kryzysowymi, groźna może być też Wisła. Wczoraj o godz. 15 wskazywała 10,3 m – jedynie o ponad metr mniej, niż w najgorszym momencie podczas majowej powodzi. Strażacy monitorują Wisłę i wały i cały czas są w pogotowiu. Całą noc w urzędach w Czernichowie i Skawinie dyżurowali członkowie sztabu powodziowego.

Ewa Tyrpa

Więcej w Dzienniku Polskim – piątek 03.09.2010 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1057022-wisla-grozna-w-czernichowie.html,0:pag:1,0:pag:2#nav0



Nad przeciekającym wałem życie nie jest łatwe…

30 08 2010

KOPANKA. Po majowej powodzi zabezpieczenia znajdują się w fatalnym stanie

Nadchodzące miesiące nie będą spokojne dla mieszkańców Kopanki. Na wałach nie odbywają się żadne prace zabezpieczające. Wystarczy kolejne duże wezbranie wody, aby doszło do katastrofy.

– Mam już 70 lat, ale jeszcze nie pamiętam, żeby było tak źle – w ten sposób ocenia stan wałów Stanisław Przebinda, sołtys Kopanki. – W maju, po dramatycznej akcji mieszkańców wsi i strażaków udało się uratować zabezpieczenia – wspomina Norbert Rzepisko, nauczyciel w miejscowej szkole i radny Skawiny. – Jednak od tego momentu, wbrew obietnicom, nikt nie konserwuje wałów. Powinno się to robić dwa razy w roku, tymczasem ostatnia renowacja miała miejsce dwa lata temu.

Więcej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 30.08.2010 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1055284-nad-przeciekajacym-walem-zycie-nie-jest-latwe.html