Protest głodowy pod Urzędem Skarbowym w Krakowie na Wadowickiej

16 06 2013

Aktualizacja 21.06.2013. Jedenasty dzień głoduje przed skarbówką. Krakowscy urzędnicy zniszczyli mi firmę i życie. Nie odejdę, póki system się nie zmieni – mówi Janusz Kowalik.

Kowalik był prokurentem oraz pełnomocnikiem swojej siostry i żony w powstałej w 2004 r. spółce Impex Scrap & Recycling (ISR) ze Skawiny. Firma działała w branży metalowej, zajmując się m.in. sprzedażą wsadu hutniczego do hut i walcowni. Zatrudniała 30 osób, a wśród jej partnerów był m.in. KGHM.

– Firma rozwijała się błyskawicznie. W 2005 roku jej sprzedaż sięgała 17 milionów euro, a w 2006 już 36 – mówi Kowalik.

Więcej w Dzienniku Polskim: Jedenasty dzień głoduje przed skarbówką

Janusz Kowalik – protest głodowy jest już na Facebooku.

Czytaj dalej »



Biogazownia budzi strach

2 11 2011

KONTROWERSJE. W Czernichowie ma powstać elektrociepłownia rolnicza, w której będą wykorzystywane kiszonki kukurydzy. Ludzie boją się, że zaczną tu przetwarzać odpady i odchody zwierzęce.

Budowę biogazowni, jednej z największych w Polsce, o mocy 2 megawatów planuje firma Centrum Krak. Inwestorzy chcą ulokować ją obok stacji paliw przy wjeździe do Czernichowa. Mieszkańcy zaczęli protestować.

– Będzie śmierdziało kiszonką, a nie daj Boże gnojowicą i odpadami zwierzęcymi, bo inne rolnicze elektrociepłownie takie substraty wykorzystują – mówią. Boją się, że huk generatorów zakłóci ich spokój. – Jak można lokalizować biogazownię wśród zabudowy mieszkaniowej – pytają mieszkańcy. Na zgłoszenie uwag do raportu o oddziaływaniu na środowisko wyłożonego w Urzędzie Gminy Czernichów mają czas do 4 listopada.

Niepokojąca wieść

Przygotowania do budowy rolniczej elektrociepłowni biogazowej firma Centrum Krak rozpoczęła w sierpniu tego roku. – Wtedy jako sąsiadka terenu, na którym na powstać zakład dostałam zawiadomienie o tym z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – mówi Krystyna Wójcik, mieszkanka Czernichowa. Tylko jej rodzina dostała informację o tym, że powstaje raport oddziaływania biogazowni na środowisko.

W październiku Wójcikowie znów odebrali korespondencję, tym razem o powstaniu raportu. Przeanalizowali go i powiadomili okolicznych mieszkańców, że firma budująca biogazownię ma zamiar kupić 1,6 ha gruntu od prywatnego właściciela. Na ludzi padł blady strach. – Boimy się, że mieszkanie w tym miejscu będzie udręką. Inwestorzy uruchomią gazownię ekologiczną, w której generatory będą huczały dzień i noc. Ich warkot przekroczy 40 decybeli – obawia się Artur Boroń, który mieszka w niedalekim sąsiedztwie. Od miejsca usytuowania zakładu dzieli go droga powiatowa. – Na tej drodze już jest duży ruch. Jeśli tu powstanie zakład, to według obliczeń pomysłodawców budowy elektrociepłowni będą tu jeździły tiry z towarem co 20 minut przez 16 godzin na dobę. Dla mieszkańców to będzie niezwykle uciążliwe, nawet jeśli te pojazdy będą jeździły tylko 1,5 miesiąca w roku – mówi. Czytaj dalej »



Środowy protest w Skawinie – korki

6 10 2010

W środę kierowcy powinni omijać Skawinę. Od godz. 11 ul. Krakowska będzie tam zablokowana przez demonstrujących mieszkańców. Przez dwie godziny kilkadziesiąt osób ma chodzić po przejściu dla pieszych.

Demonstranci domagają się dokończenia obwodnicy Skawiny. Chodzi o zawarte trzy lata temu porozumienie między gminą Skawina a Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, zgodnie z którym miała ona powstać. W zeszłym roku GDDKiA wycofała się z inwestycji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków – wtorek 05.10.2010

Artykuły w czwartkowej prasie – 07.10.2010:

Relacja w Kronice TVP3 Kraków: