fotorelacja, foTurniej rycerski na zamku Tenczyn w Rudnie

11 08 2012

W dniach 8-9 września 2012 r. łąki obok zamku Tenczyn w Rudnie przekształciły się w średniowieczny obóz wojskowy obok którego stanęły szranki turnieju o topór Andrzeja Tęczyńskiego. Rycerska rywalizacja zaplanowana na drugi weekend września zorganizowana była  przez stowarzyszenie „Ratuj Tenczyn” i bractwo rycerskie „Stowarzyszenie Zakon Sokoła”, patronował jej Burmistrz Gminy Krzeszowice.

Więcej informacji w Krzeszowickim Serwisie Internetowym: http://dolinainformacji.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1038:-i-turniej-rycerski-o-topor-andrzeja-tczyskiego&catid=4:wydarzenia&Itemid=2

Pierwszy Turniej Rycerski na Tęczynie (fotoreportaż) : http://dolinainformacji.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1069:pierwszy-turniej-rycerski-na-tczynie-fotoreporta&catid=4:wydarzenia&Itemid=2 Czytaj dalej »



Święto Kiełbasy Lisieckiej – relacja

2 10 2011

Po raz pierwszy gminy Czernichów i Liszki zorganizowały Święto Kiełbasy Lisieckiej. Impreza odbyła się na terenie zalewu w Kryspinowie 25 września. Swoje produkty prezentowali na stoiskach producenci kiełbasy lisieckiej. Zapraszamy do fotogalerii.

Źródło: Serwis Informacyjny Gminy Czernichów – wtorek, 27 wrzesień 2011

Lisiecka, ale nie z Liszek

PRODUKT REGIONALNY. Święto znanej kiełbasy, chronionej regionalnym znakiem, przyciągnęło wielu ludzi. Były stoiska z degustacją, zbiórka na cel charytatywny i porady naukowca – dlaczego powinno się jeść mięso.
O walorach mięsa wiele można było usłyszeć w niedzielę, na Święcie Kiełbasy Lisieckiej, zorganizowanym po raz pierwszy przez gminy Czernichów i Liszki w ośrodku “Nad Zalewem” w Kryspinowie (gm. Liszki).

Ten regionalny produkt, chroniony znakiem, powstaje w dziewięciu zakładach przetwórczych w gminie Czernichów. Firmy, które produkowały go w lisieckiej gminie, już zostały zlikwidowane, właściwie więc kiełbasa lisiecka pochodzi dziś wyłącznie spoza tej gminy.

Producenci założyli konsorcjum, które wytwarza kiełbasę według jednej receptury. – Trzeba obalać mity, że mięsa nie należy jeść. Wręcz przeciwnie, mięso jest zdrowe, bo zawiera duże ilości witaminy B12. Można ją uzupełnić jedynie zażywając specyfiki kupowane w aptekach, ale – zgodnie z myślą Hipokratesa – należy leczyć się żywnością. Mięso więc trzeba jeść – przekonuje prof. Władysław Migdał z Wydziału Technologii Żywności Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Radził też, aby rozpoznawać właściwe produkty i spożywać te sprawdzone. Producenci prześcigają się w podróbkach i pojawiają się nazwy wprowadzające klientów w błąd, np. kiełbasa lisicka czy wyroby lisieckie. Z kilograma mięsa powinno powstać 80 dkg kiełbasy – 20 procent traci ono w trakcie procesu m.in. wędzenia i suszenia. Nie ma w nim “chemii”, jak np. azotany czy fosforany, i nie ma różowej, intensywnej barwy, tylko lekko szarawa. – W sklepach znajduje się więcej wyrobów wędlinopodobnych:  z kilograma wsadu powstaje dwukrotnie cięższy produkt. To efekt stosowania m.in. białka sojowego, skrobi i chemicznych dodatków. Dlatego wędlina w lodówce “poci się” i nie jest sucha, lecz śliska – tłumaczył prof. Migdał w rozmowie z “Dziennikiem Polskim”.

– To, by zarejestrować kiełbasę, podpowiedział mi Marek Gąsiorowski z Agroporoduktu na “Polagrze” w 2003 r., gdy kiełbasa z mojego zakładu zdobyła główną nagrodę “Perłę” – wspomina Stanisław Mądry z Nowej Wsi Szlacheckiej. Zaczynał pracę jako mistrz masarski w zakładzie Gminnej Spółdzielni “Samopomoc Chłopska” w Czernichowie. Uważa, że gdyby nie GS, to nie byłoby kiełbasy lisieckiej.

W 1989 r. otworzył własny zakład i był jednym z inicjatorów założenia Konsorcjum Producentów Kiełbasy Lisieckiej, które chroniłoby producentów tego specjału i organizowało jego święto. Pomysł poparli wójtowie gmin: czernichowskiej – Szymon Łytek oraz lisieckiej – Wacław Kula. – Przyszłoroczne święto odbędzie się w gminie Czernichów – zapowiada wójt Łytek.

Konsorcjum utrzymuje się ze składek firm, a pieniądze są potrzebne na certyfikaty, na wyjazdy na konferencje. Producenci przekonali się, że jest to bardzo potrzebne. – Przedtem była rywalizacja, czasem niezdrowa konkurencja, a teraz jest współpraca – zaznaczają Stanisław Czekaj i Janusz Zalarski – właściciele zakładów z Nowej Wsi Szlacheckiej, gdzie funkcjonuje sześć wędliniarskich firm, skupionych w konsorcjum. Po jednej jest w: Czułówku, Kamieniu, Rybnej. Producenci nie ukrywają satysfakcji, że na święto przyjechało tak dużo ludzi.

Oprócz promocyjnych stoisk z degustacją, organizacje pozarządowe zorganizowały zbiórkę pieniędzy na rzecz chorych dzieci. Stowarzyszenie “Przyjazne Piekary” przekazało obrazy na aukcję charytatywną i pomaga w leczeniu 12-letniego Szymona Marczyka z porażeniem mózgowym. Do zbiórki włączyło się także Stowarzyszenie “Sukces” w Jeziorzanach.

Były też stoiska z innymi produktami regionalnymi, m.in. oscypkami, a także konkursy i koncert zespołu “KaraRockers”.

Ewa Tyrpa

[email protected]

więcej w Dzienniku Polskim (Źródło: Serwis Informacyjny Gminy Czernichów – środa, 28 wrzesień 2011)