Strefa gospodarcza w Czernichowie – Liczą na zyski i pracę

16 01 2014

czernichow_strefa_gospodarczaCZERNICHÓW. Gmina przystąpiła do opracowywania planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu, na którym powstanie strefa gospodarcza. Pierwszy tak duży obszar pod działalność gospodarczą w gminie, zajmie 58 hektarów.

– Chcielibyśmy, aby plan był gotowy najpóźniej we wrześniu. Jedynym problemem w dotrzymaniu tego terminu może być dłuższa procedura w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o przeklasyfikowanie tego terenu z rolnego w budowlany – obawia się Szymon Łytek, wójt czernichowskiej gminy. Liczy, że minister rolnictwa wyda zgodę na odrolnienie ziemi do trzech miesięcy.

Przypomnijmy, strefa powstanie na gruncie, znajdującym się na terenie Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Czernichowie. Jego właścicielem jest powiat krakowski, który ma w planie utworzenie na tym obszarze Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Wcześniej zamierza połączyć ten obszar ze szlakami krajowymi i wojewódzkimi. Największą inwestycją ma być most na Wiśle w Czernichowie w miejscu obecnej przeprawy promowej lub na wysokości strefy. – Myślę, że ta druga lokalizacja będzie lepsza, bo dojazd do promu prowadzi wąską drogą między budynkami mieszkalnymi – wójt Łytek tak uzasadnia swoje stanowisko.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim – 16.01.2014: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1301084-licza-na-zyski-i-prace.html



Będzie koncepcja przeciw powodzi, będą też pieniądze

16 05 2013

jeziorzany_powodz_2010_strachaBEZPIECZEŃSTWO POWODZIOWE. W przyszłym roku w jesieni będzie wiadomo, co należy zrobić, żeby w całej aglomeracji krakowskiej rzeki nie wylewały i nie zatapiały domów i pól.

– Opracowanie, które przygotuje firma wyłoniona niebawem z przetargu, obejmie wszystkie zlewnie dopływów Wisły, przepływających przez całą aglomerację krakowską – mówi Józef Krzyworzeka, starosta krakowski.

Powiat jest jednym z inicjatorów stworzenia takiego dokumentu, powstającego w ramach rządowego programu ochrony górnej Wisły, koordynowanego przez wojewodę małopolskiego. Ma on zostać zrealizowany do roku 2030.

Pierwsze opracowanie powstało zanim rząd uchwalił ten program, zaraz po powodzi sprzed trzech lat, z udziałem finansowym powiatu, gmin Czernichów i Liszki oraz Małopolskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. – Ta koncepcja rozwiązań na małych potokach przepływających przez nasze gminy, została ujęta w programie ochrony górnej Wisły – informuje Szymon Łytek, wójt gminy Czernichów, gdzie opracowaniem objęto potoki Rudno i Stracha, a w gminie Liszki potok Sanka. Obie gminy najbardziej zainteresowana są zabezpieczeniem Wisły, niejednokrotnie zagrażającej przerwaniem wałów. – Wojewoda zapowiedział, że inwestycje na wałach będą realizowane po zabezpieczeniu przeciwpowodziowym wszystkich dopływów – dodaje wójt Łytek. Samorządy mogły przygotować taką koncepcję, bo potoki płyną na krótkich odcinkach w granicach gmin. Jednak potrafią dotkliwie wylać, np. w 2010 r. niewielki potok Stracha zalał Jeziorzany. Mieszkańcy wtedy obawiali się przerwania wiślanych wałów, a zagrożenie przyszło z niepozornego potoku.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim 15.05.2013: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1273861-bedzie-koncepcja-przeciw-powodzi-beda-tez-pieniadze.html



Trasy rowerowe. Między Kryspinowem a Morawicą

21 09 2012

Ma niewiele ponad 40 km, prowadzi z Kryspinowa przez Piekary, Kaszów, Mników i Morawicę z powrotem na punkt startowy. Jeśli jechać bardzo spokojnie, jest to około 4 godziny samej jazdy. Przedstawiamy jedną z propozycji wycieczek, zawartych w przewodniku “Rekreacyjne trasy rowerowe okolic Krakowa” autorstwa Michała Franaszka (Wydawnictwo Compass we współpracy z Klubem Rowerowym FOCUS).

Nasza pierwsza trasa poprowadzi nas na zachód w rejon zawierający się gdzieś między Kryspinowem, Czernichowem i Morawicą. Kryspinów to miejsce raczej dobrze znane, gdyż w każdy weekend lata spędzają tu swój wolny czas licznie wylegujący się na piaszczystych plażach mieszkańcy Krakowa. Jednak gdyby nieco zboczyć z głównej drogi, okazuje się, że teren otaczający zalew jest zupełnie nieznany.

Czytaj dalej: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,12515926,Trasy_rowerowe__Miedzy_Kryspinowem_a_Morawica.html



Spłynęli Wisłą z Czernichowa do Krakowa

10 09 2012

W kajaku jest bezpiecznie jak w czołgu, bo trudno go wywrócić

REKREACJA. Prawie 60 osób wzięło udział w Ogólnopolskim Spływie Kajakowym Wisłą z Czernichowa do Krakowa. Trasa liczyła 30 km z odpoczynkiem w Tyńcu.

Pierwsi na metę dotarli Stanisław Frąc i jego syn Jeremiasz z Wołowic. Byli tuż za mistrzynią Polski w zjeździe kajakowym Anną Włosik, która jako “żółta latarnia” imprezy płynęła na przodzie i sprawdzała, czy rzeka jest bezpieczna. – Do Tyńca płynęliśmy swobodnie. Ciężej było w drugiej części trasy, bo postanowiliśmy pościągać się z mistrzynią Polski – mówią pan Stanisław i Jeremiasz.

Gmina Czernichów zorganizowała spływ po raz 13. Od 10 lat współpracuje z Kolejowym Klubem Wodnym w Krakowie. W tym roku do imprezy dołączyło troje niepełnosprawnych. To Rafał, Paweł i Agnieszka, podopieczni Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach. – Nie trzymamy ich pod kloszem, staramy się rehabilitować społecznie i ruchowo. Współpracujemy z gminą Czernichów, bo tam mamy filię Warsztatu Terapii Zajęciowej i jesteśmy wdzięczni za umożliwienie udziału w spływie – mówi Grzegorz Popadiak, pedagog z Fundacji.

Komandorem spływu był Paweł Racułt z Kolejowego Klubu Wodnego. – Płynęliśmy 5,5 godziny ze śluzowaniem na zaporze w Tyńcu. Dla niektórych był to spory trud, ale nie ponad siły. Jeśli ktoś czuł się zmęczony nie musiał wiosłować, niósł go nurt rzeki. Ponadto kajaki są jak czołgi. Trudno je wywrócić, dlatego są bezpieczne – mówi Paweł Racułt.

(BCA)

więcej w Dzienniku Polskim – 10.09.2012:

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1239463-w-kajaku-jest-bezpiecznie-jak-w-czolgu-bo-trudno-go-wywrocic.html

lub na stronie Gminy Czernichów (FOTOGALERIA):

http://www.gmina.czernichow.pl/index.php/aktualnosci/najnowsze-wiadomosci/287-kajakarze-pokonali-wisle



Wydarzenia we wrześniu 2011

8 09 2011

9 września 2011,  Wołowice – II Turniej Orlika o Puchar Premiera Donalda Tuska.

10 września 2011, Czernichów – XII Ogólnopolski Spływ Kajakowy Wisłą 

na trasie Czernichów – Kraków

18 września 2011, Czernichów – I Festyn Parafialny w Czernichowie.

w programie:
14:00 Uroczyste rozpoczęcie Festynu
14:00-17:00 Występy dzieci i młodzieży z terenu Gminy Czernichów
17:00 – Występ zespołu “Moja Rodzina”
19:00 Losowanie nagród głównych z loterii fantowej
19:30 – 21:00 Wspólna zabawa wszystkich uczestników

Miejsce festynu – ogród przy plebanii

25 września 2011, Kryspinów – Święto Kiełbasy Lisieckiej

w programie:
13:00 Rozpoczęcie imprezy
14:30 Blok estradowy – prezentacja Gmin, konkursy, występy estradowe
17:45 Uroczyste powitanie gości
18:00 Koncert zespołu KaraRockers
19:30 Konkurs na stoisko i wyrób
19:45 Konkurs na najsmaczniejszą kiełbasę
20:00 Zabawa taneczna – Zespół “Dekold”
24:00 Zakończenie

Miejsce imprezy: Zalew w Kryspinowie w pobliżu Chaty Kryspinów i Karczmy Rohatyna

Źródło: Serwis Informacyjny Gminy Czernichów



Wał w Kłokoczynie jednak do remontu

25 03 2011

Znalazły się pieniądze na odbudowę zdewastowanego wału w Kłokoczynie (gmina Czernichów). Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych otrzymał na ten cel z budżetu państwa cztery miliony złotych. W najbliższych tygodniach ruszą prace.

Maj 2010. Spiętrzona Wisła dewastuje wał. Mieszkańcy okolicy zostają ewakuowani ze swoich domów. Przy wale trwa heroiczna walka. Ludność cywilna, urzędnicy i strażacy zatykają wyrwę. Po 40 godzinach i 55 tysiącach zużytych worków z piaskiem wszyscy oddychają z ulgą.

Nie na długo. Po kilku miesiącach po powodzi temat powraca. -Wal zabezpieczony jest jedynie prowizorycznie i może nie wytrzymać wiosennych podtopów – zauważa Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego.

Mijają kolejne miesiące, a pieniędzy na remont wciąż brak. Samorządowcy podnoszą alarm: – żyjemy w ciągłym strachu przed powodzią. Rozpoczynają starania o odbudowę wału i linii brzegowej. Sprawę opisujemy w „Gazecie Krakowskiej”. – Dziś wiemy już, że dzięki naszej walce, ale też zainteresowaniu mediów wał zostanie w końcu wyremontowany – cieszy się Szymon Łytek, wójt Czernichowa. Cztery miliony złotych, które są potrzebne na remont wału, Małopolski Zarząd Melioracji uzyskał z budżetu państwa. Wciąż niepewny jest natomiast los administrowanej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej linii brzegowej. Ta również została zdewastowana podczas zeszłorocznej powodzi. Na jej odbudowę potrzeba 18 milionów złotych. Wójt jest jednak dobrej myśli. – Skoro ruszyła sprawa wałów, reszta też musi się udać – rzuca optymistycznie.

Maria Mazurek

więcej w Gazecie Krakowskiej – czwartek 24.03.2011

Źródło: Przegląd prasy w Serwisie Internetowym Gminy Czernichów



IX Zimowy Turniej Piłki Nożnej Seniorów

11 03 2011

12-13 marzec 2011 roku – Orlik 2012 – Wołowice

Drużyny zgłoszone do turnieju:
Błekitni Czułówek, Nadwiślan Rusocice, Piast I Wołowice, Piast II Wołowice, Sparta Przeginia Duchowna-Narodowa, Sokół Rybna, Start Kamień, Wisła Czernichów.
Czytaj dalej »



Turniej charytatywny “Pierwszy Gol”

9 02 2011

W sobotę rozgrywane były eliminacje, w których udział wzięło 24 zespoły, w głównej mierze związane z Futsalową Ligą Firm, a ich przebieg przedstawiony zostanie w kolejnych dniach. Z tego grona awans do niedzielnych finałów wywalczyli: Lotnik Kryspinów, Inter Pak, Piekarnia Łysa Góra oraz AZS UEK Tryni Lopez. Niedzielne zawody rozgrywane były w dwóch grupach. Do Lotnika i Inter Paku, znajdujących się w grupie pierwszej dołączyły zespoły oldboji Wisły Kraków oraz Cracovii. W grupie drugiej znaleźli się Kupczyk Kraków, Kraków Airport, Piekarnia Łysa Góra i AZS UEK Tryni Lopez. Czytaj dalej »



Strach żyć przy uszkodzonym wale

10 01 2011

Brzeg Wisły w Kłokoczynie jest zdewastowany. Woda szuka ujść, podchodzi pod wał, stwarza zagrożenie Fot. Barbara Ciryt

KŁOKOCZYN. Po ubiegłorocznych powodziach Wisła zmieniła koryto. Teraz dewastuje teren międzywala. Ludzie boją się, że po odwilży woda może zalać ich wioski.
Uszkodzony podczas ubiegłorocznych powodzi wał Wiślany w Kłokoczynie, w przysiółku Machaczki (gm. Czernichów) spędza sen z oczu mieszkańcom. Został tylko prowizorycznie zabezpieczony, a ostatnie roztopy budzą niepokój, czy konstrukcja wytrzyma. Sołtys Jacek Rakoczy pisze pisma, prosi o zabezpieczenie terenu.

– Wisła w tym miejscu zmieniła koryto. Brzegi są uszkodzone, obszar między rzeką, a wałem jest zrujnowany. Woda niemal ociera się o wał. Sytuacja jest niebezpieczna – przyznaje Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie.

W maju ubiegłego roku w tym miejscu rozgrywała się dramatyczna walka o utrzymanie wału. Setki ludzi: mieszkańcy, strażacy, urzędnicy, wojsko – wszyscy walczyli, by Wisła nie zalała Kłokoczyna i Rusocic. Był ogłoszony alarm, w nocy zaczęła się ewakuacja ludzi. A na wałach nie ustawała praca. Wielkim wysiłkiem zostały obronione i to dwukrotnie. Wyrwę, którą zrobiła woda zatkano 55 tysiącami worków z piaskiem.

Wójt Czernichowa Szymon Łytek, który był tam nieustannie zaznacza, że jedyne, co zarządcy wału zrobili to umocnili nieco podstawę w miejscu wyrwy. – Wprawdzie po majowej powodzi wysypano tam tysiące ton gruzu, ale to kropla w morzu potrzeb. Woda znów się wdziera i podmywa wał kilka metrów dalej. Widzieliśmy to już podczas powodzi sierpniowo-wrześniowej – przypomina wójt.

Czytaj dalej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 10.01.2011: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1105978-strach-zyc-przy-uszkodzonym-wale.html,0:pag:2,0:pag:1#nav0



Nad przeciekającym wałem życie nie jest łatwe…

30 08 2010

KOPANKA. Po majowej powodzi zabezpieczenia znajdują się w fatalnym stanie

Nadchodzące miesiące nie będą spokojne dla mieszkańców Kopanki. Na wałach nie odbywają się żadne prace zabezpieczające. Wystarczy kolejne duże wezbranie wody, aby doszło do katastrofy.

– Mam już 70 lat, ale jeszcze nie pamiętam, żeby było tak źle – w ten sposób ocenia stan wałów Stanisław Przebinda, sołtys Kopanki. – W maju, po dramatycznej akcji mieszkańców wsi i strażaków udało się uratować zabezpieczenia – wspomina Norbert Rzepisko, nauczyciel w miejscowej szkole i radny Skawiny. – Jednak od tego momentu, wbrew obietnicom, nikt nie konserwuje wałów. Powinno się to robić dwa razy w roku, tymczasem ostatnia renowacja miała miejsce dwa lata temu.

Więcej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 30.08.2010 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/powiat-krakowski/1055284-nad-przeciekajacym-walem-zycie-nie-jest-latwe.html