Pracownik szkoły kradł książki z biblioteki. Policjanci znaleźli też narkotyki

30 11 2015

szkola_czernichow_ksiazki_zlodziejPolicjanci zatrzymali pracownika jednej ze szkół w gminie Czernichów, u którego odnaleziono skradzione z biblioteki szkolnej książki. Ujawniono również środki odurzające.

Kradzież książek z biblioteki o wartości przekraczającej kilka tysięcy złotych zgłosiła dyrekcja szkoły. Ginęły one w okresie, w którym w bibliotece prowadzono inwentaryzację. Podejrzenia na jednego z pracowników skierowała analiza szkolnego monitoringu.

Policjanci przeszukali jego służbowy pokój, gdzie odnaleziono kilka spośród skradzionych książek, ale prawdziwą biblioteczkę odkryto w trakcie przeszukania jago domu. Było tam prawie 250 ksiag. Prócz książek policjanci odnaleźli też marihuanę oraz dopalacze “Tajfun”.

Mężczyznę zatrzymano i przedstawiono mu zarzuty kradzieży oraz posiadania środków odurzających. Podejrzany przyznał się do tych przestępstw i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/pracownik-szkoly-kradl-ksiazki-z-biblioteki-policjanci-znalezli-tez-narkotyki/z5mmcl

http://malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/pracownik-szkoly-w-krzeszowicach-zatrzymany-z-kradzionymi-ksiazkami-i-narkotykami



Ukradli samochody w Wiedniu – Wpadli w Kryspinowie

25 03 2014

policja_plMałopolscy policjanci otrzymali informację, że pod Krakowem zauważono dwa samochody osobowe marki Audi, które zostały skradzione w Wiedniu.

Policjanci odnaleźli oba samochody na bocznej drodze w Kryspinowie. Na widok policyjnych radiowozów złodzieje porzucili jeden z samochodów, a drugim rozpoczęli ucieczkę. W miejscowości Jeziorzany obaj sprawcy porzucili auto podpalając go i podjęli dalszą ucieczkę pieszo. Po kilku minutach zostali zatrzymani w szuwarach nad brzegiem Wisły.

Obaj zatrzymani byli już wielokrotnie notowani i karani : 29-letni mieszkaniec Skawiny za kradzieże samochodów, natomiast 33-letni mieszkaniec Krakowa za handel naroktykami.

Obaj usłyszeli zarzuty paserstwa i zniszczenia mienia. Zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy. Policjanci podejrzewają że obaj sprawcy mogą mieć związek z kradzieżami samochodów na terenie Austrii oraz Krakowa.

Źródła: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3377963,uradli-samochody-w-wiedniu-wpadli-w-kryspinowie,id,t.html

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,15681712,Policyjny_poscig_za_skradzionymi_w_Wiedniu_audi.html

http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/96845,Uslyszeli-zarzuty-paserstwa.html



Czernichów: Napad na wolontariuszy WOŚP! Gimnazjaliści stracili puszkę

15 01 2014

policja_wielka_orkiestra_swiatecznej_pomocyTrzech gimnazjalistów, którzy zbierali pieniądze na rzecz WOŚP, zostało okradzionych podczas kwestowania w miejscowości Czernichów pod Krakowem.

Do chłopców podbiegło trzech zamaskowanych mężczyzn i wyrwało im puszki – poinformował podinspektor Mariusz Ciarka z małopolskiej policji. – Wartość tych puszek jest niewielka. Nie było w nich zbyt dużo pieniędzy, bo ci wolontariusze dopiero co zaczęli kwestować. Natomiast sam fakt kradzieży jest bulwersujący, na szczęście takich przypadków jest bardzo mało – zaznaczył policjant.

czytaj dalej: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1022412,Napad-na-wolontariuszy-WOSP-Gimnazjalisci-stracili-puszke

Do trzech wolontariuszy zbierających datki dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Czernichowie podeszło trzech zamaskowanych mężczyzn i zabrało im puszki z pieniędzmi. Policja szuka złodziei.

Trójka wolontariuszy (wszyscy są gimnazjalistami) kwestowała na ulicach Czernichowa od rana. Po g. 12 podeszło do nich trzech zamaskowanych mężczyzn i zabrało im puszki. Wolontariusze natychmiast zadzwonili na policję.

czytaj dalej: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,15259871,Czernichow__zamaskowani_mezczyzni_ukradli_puszki_WOSP.html

 



W gminie Liszki ludzie nie śpią, boją się włamań i napadów

17 12 2013

uwaga_okradaja_mieszkancow_gminy_liszkiGMINA LISZKI. Mieszkańcy szacują, że od listopada złodzieje okradli sto obiektów m.in. garaży

Samochody stawiali przy głównych drogach, żeby bez przeszkód móc szybko uciec. Okradali głównie garaże i pomieszczenia gospodarcze. Zabierali wszystko: od elektronarzędzi po śrubokręty. Nie omijali domów, jeśli wiedzieli, że warto się do nich włamać. Próbowali to robić też w południe.

Mieszkańcy m.in. Liszek, Kaszowa, Piekar, Rącznej szacują, że od listopada do zeszłego tygodnia złodzieje włamali się do prawie stu obiektów. Nie wszyscy zgłaszają kradzież na policję. – Ludziom szkoda czasu jeśli zrabowano im wiertarkę za 300 złotych, ale w większości przypadków straty są wielokrotnie większe, bo tracą kosiarki i dobrej klasy elektronarzędzia – informuje jeden z okradzionych mieszkańców. Nasi rozmówcy nie chcą się ujawniać. Boją się zemsty sprawców, podejrzewając że działa tu zorganizowana szajka, w której mogą brać udział mieszkańcy lisieckiej gminy.

– W wioskach panuje panika, ludzie nie śpią, boją się kolejnych kradzieży a nawet napadów – mówi Paweł Miś. Do niego złodzieje nie dotarli, ale włączył się w akcję nagłaśniania kradzieży, żeby ostrzec innych mieszkańców i zachęcić do lepszego zabezpieczania własnego mienia. Ludzie zaczęli zakładać alarmy i monitoring. Zwracają uwagę na obce samochody zatrzymujące się na dłużej. W Rynku w Liszkach ostatnio widzieli chodzących zakapturzonych młodych ludzi. Ich obecność łączą z obserwacją domów i włamaniem tej nocy do garaży.

– Złodziejom sprzyja ciemność, bo w ramach oszczędności gmina w nocy na trzy godziny wyłącza oświetlenie przy drogach. Zazwyczaj wtedy dokonują włamań – mówi mężczyzna, któremu złodzieje z pomieszczeń gospodarczych wynieśli wszystkie narzędzia, m.in. wiertarkę, a także klucze i kable, a nawet śrubokręty. Nie był to całkowicie nowy sprzęt, właściciel szacuje straty na 3 tys. zł, ale na nowy musi teraz wydać znacznie więcej. Inny mieszkaniec poniósł znacznie większe szkody – 15-20 tys. zł. – Lubię majsterkować, zrobiłem sobie warsztat, w którym zgromadziłem trochę elektronarzędzi. Wynieśli wszystko z myjką ciśnieniową kompresorem i przedłużkami – wymienia nasz rozmówca. W nocy słyszał ujadanie psa sąsiada, ale nie przypuszczał, że szczeka na złodziei, którzy wkradli się na jego posesję. Widział podjeżdżający pod jego dom samochód dostawczy, ale nie domyślił się, że to włamywacze. Widzialność była zła, bo pojawiła się mgła. Dopiero rano wychodząc do kościoła zobaczył przecięte skoble na drzwiach do pomieszczeń gospodarczych.

Więcej w Dzienniku Polskim – poniedziałek 16.12.2013:
http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1298370-ludzie-nie-spia-boja-sie-wlaman-i-napadow.html

Monitoring instaluje lokalna firma Vilnet: http://vilnet.eu



Uwaga – złodzieje!

1 09 2012

Policja przestrzega przed kradzieżami z budynków znajdujących się w trakcie budowy. Złodzieje nie przepuszczą żadnej okazji, by się wzbogacić cudzym kosztem. Nie ma już chyba takiej rzeczy, której by nie ukradziono. W nocy z środy na czwartek włamano się do remontowanego magazynu przy kościele i skradziono narzędzia należące do pracowników. Jest to kolejny przypadek kradzieży na terenie gminy Czernichów i gminy Liszki. Policja ostrzega, że w okresie letnim takich zdarzeń może być więcej i apeluje o właściwe zabezpieczenie obiektów.

 



Sprawca napadów na sklepy zatrzymany

28 04 2012

Młody mężczyzna napadał na sklepy w powiecie krakowskim – terroryzował obsługę pistoletem i żądał wydania pieniędzy. Nie spodziewał się, że napotka na opór ekspedientek. Po kolejnym napadzie został zatrzymany, odpowie przed sądem za dokonanie pięciu takich napadów.

Na początku stycznia w Komisariacie Policji w Zabierzowie zgłoszony został napad rabunkowy na sklep spożywczy w Cholerzynie – ubrany na ciemno sprawca, z nałożoną na głowę kominiarką, wszedł i pistoletem sterroryzował obsługę, żądając wydania pieniędzy.

Po kilku dniach zgłoszono kolejny napad – tym razem w Rącznej. Sprawca działał bardzo podobnie jak w poprzednim przypadku, zbieżny był także rysopis zapamiętany przez świadków zdarzenia.

To zawiadomienie było sygnałem dla policjantów, że sprawca nie działa incydentalnie i że jest prawdopodobne, że planuje kolejne napady. Dzielnicowi oraz kryminalni odwiedzali sklepy w okolicy miejsc napadów i rozmawiali z personelem i właścicielami, informując, jak powinni zachować się w takiej sytuacji.

Niestety zgodnie z obawami stróżów prawa doszło do kolejnych napadów. Tak samo jak w poprzednich przypadkach sprawca wchodził zamaskowany do sklepu, mierzył pistoletem w kierunku ekspedientki i żądał pieniędzy. Podczas jednego z takich napadów sprawca został wypłoszony przez ekspedientkę. Kobieta wykorzystała moment, kiedy napastnik sięgnął rękoma do szuflady po pieniądze – wówczas wyrwała pistolet z jego ręki, odrzucając go w głąb sklepu. Spłoszony bandyta zaczął uciekać, szukając w pośpiechu broni na podłodze. W tym momencie sprzedawczyni wzięła pojemnik z drożdżówkami i zaczęła rzucać w kierunku napastnika.

Kolejny napad skończył się zatrzymaniem sprawcy – gdy mężczyzna zabierał gotówkę, sprzedawczyni wszczęła alarm, głośno krzycząc. Spanikowany sprawca zaczął uciekać w stronę zaparkowanego w pobliżu samochodu – tam dobiegł do niego jeden z mieszkańców, który ruszył z pomocą napadniętej kobiecie. Po chwili napastnik był już na komisariacie, gdzie tłumaczył się z dokonanych napadów.

Mężczyzna, 21-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego, usłyszał zarzuty dokonania pięciu napadów z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Został tymczasowo aresztowany, grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

(KWP w Krakowie / mj)

Źródło: www.policja.pl